czwartek, 12 lutego 2015

One shot #1 Poniedziałek

Przeczytaj notke pod rozdziałem! Bardzo ważne!
————————————————————
Dzień jak co dzień rano szkoła potem matma i upokorzenie. Co najgorsze jak zwykle pewnie zostanę upokorzona przez Leona ja go tak kocham a on mnie krzywdzi jestem ślepa do bólu jak ja moge być zakochana w takim typie?!  Teraz matma jak ja jej nienawidze wchodze do klasy i siadam w ostatniej ławce Leon siedzi w pierwszej jak zwykle. Ale nie siedzi sam koło niego siedzi jego najlepsza przyjaciółka Maya. Wchodzi Pan Treeter od razu do tablicy przywołuje sobie kogoś naszczęście dzisiaj nie mnie. Dokładnie przepisuję wszystkie przykłady z tablicy może w ten sposób się czegoś nauczę chociaż wątpie.
- Violetta do tablicy - zamarłam nogi odmuwiły mi posłuszeństwa bałam się bardzo ale w końcu wstałam i podeszłam do tablicy wzięłam krede do ręki i czekałam aż pan Treeter podyktuje mi przykład gdy już to zrobił stałam przed tablicą jak bym miała zaraz skoczyć z mostu bałam się, że znowu zostane upokorzona przez to, że nie potrafię wykonać tego zadania.
- Przepraszam ale nie potrafię tego wykonać - powiedziałam spuszczając głowę byłam zawiedziona najbardziej sobą dlatego, że przed chwilą przepisywałam podobne zadania i wydawało mi się, że umiem, potrafię no ale wyszło jak zwykle.
- Nikogo to nie dziwi  - byłam zrospaczona wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać. Usiadłam do ławki. Najbardziej bolało mnie to, że te słowa wypowiedział Leon tak ten Leon, w którym jestem naiwnie zakochana. Nim siadłam rozbrzmiał dźwięk dzwonku. Ruszyłam na stołówkę sama. Sama gdyż nie miałam najlepszych przyjaciół. Kolegowałam się ze wszystkimi po trochu.  Nagle wpadłam na Leona.
- Przepraszam - żuciłam na co on nie zwracając na mnie uwagi poszedł dalej. Dla Obiektu moich westchnięć jestem tyle warta co chamburgery z McDonald's.  No cóż takie życie.
————————————————————
Przepraszam!  Wiem zawiodłam na całej lini tak długo nie dodawałam rozdziałów poprostu najpierw nie miałam weny a potem gdy ją miałam to internet nawalił przepraszam jeszcze raz za to dalszą część poniedziałku dodam jutro albo później myśle, że nie macie mi to za złe a teraz lece się uczyć papa kochani :*

6 komentarzy: